List nr 1

Trzy stopnie rozeznawania powołania

Drogi Ojcze!

Cieszę się bardzo, że mogę sobie tak z Ojcem popisać. Długo zastanawiałem się nad tym, co Ojciec mi napisał. Realizacja powołania nigdy nie przekreśla życia powołanego.
Pamięta Ojciec, pisałem, że moje życie już się względnie układało… Ukończone studia, praca, miłość… Realizacja samego siebie, plany i odczuwany pokój. To wszystko się zachwiało po rzetelnie przeżytych przeze mnie rekolekcjach. Ojciec w poprzednim liście podał wskazówki, jak rozpocząć poszukiwania woli Bożej – zachowaj spokój, rozpoznawaj, zaufaj.
Próbuję i nic. Strach, obawa, lęk… Będę musiał się wyrzec siebie. Ładnie brzmią słowa Ojca Realizacja powołania nigdy nie przekreśla życia powołanego, ale jakoś mi się nie chce w to wierzyć. Boję się zmian. Nie, nie mam obaw przed tym, że stanę się kimś innym – zachowanie, przyzwyczajenia, tryb życia. Boję się, że w trakcie przemian, w trakcie pobytu w nowicjacie czy seminarium, zmiany będą tak bolały, że się poddam. Czuję, że jestem za słaby. Może to śmiesznie zabrzmi, ale mam już 25 lat. Swoje życie, swoje przyzwyczajenia, wizje itd…

Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź,
Arek



Arku!

Czytając list od Ciebie, uśmiechnąłem się. Zakończyłeś swoje przemyślenia z odcieniem pesymizmu, a przecież są one dosyć optymistycznie. Właśnie w tym, że wiek masz taki, jaki masz, upatruj swoje bogactwo. Najpierw jednak chcę wrócić do sformułowania: „realizacja powołania nigdy nie przekreśla życia powołanego”. Masz prawo mieć wątpliwości.
Zachęcony przez św. Pawła, po lekturze jego listów, spoglądam na życie chrześcijańskie, a konkretnie na powołanie człowieka, trzystopniowo. Powołanie chrześcijańskie jest pierwszym etapem, który tak pięknie wpisuje się w życie ludzkie. Następnie Bóg daje człowiekowi łaskę rozpoznania drogi życiowej: małżeństwo czy dziewictwo. Ostatnim elementem, tak najprościej pisząc, jest wsłuchanie się w głos Pana i znalezienie specyfikacji – kapłaństwo, życie konsekrowane czy świecka służba Bogu.
Myślę, że twoje obawy wypływają z tego, że odkrycie powołania w tych trzech wymiarach, bądź dostrzeżenie powiązań między nimi, nastąpiło gwałtownie. Czy podołasz? Nie wiem i nie będę też pisał, że jeżeli będziesz się dużo modlił, to na pewno. Sugeruję, byś zapytał samego Pana i Mistrza, jakie ma być twoje życie.
Najpierw jednak spytaj się samego siebie, czy kochasz Pana? W Psalmie 34 są słowa zachęty: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan”. Pierwszym, podstawowym powołaniem jest smakowanie Boga. Odkrywamy Go z dnia na dzień i zachwycamy się Jego miłością. Czy On jest dla Ciebie rzeczywistym Bogiem, którego znasz, któremu pozwalasz się poznać i na którego działanie się otwierasz? Jest w twoim życiu? Poznawszy Jego dobroć, nie możesz się zatrzymać w miejscu. Jego miłość motywuje do dalszych poszukiwań.
Powołanie do małżeństwa, a może do samotności? Pozwalasz tak dalece działać Boskiemu Mistrzowi w swoim życiu, że On delikatnie domaga się: „Poświęć mi je… Twoja miłość w małżeństwie niech będzie w Moje imię” – zdaje się mówić Pan. „Twoja samotność niech będzie miejscem, gdzie ja stanę się Twym przyjacielem i towarzyszem życia”. Bóg chce uświęcać twoje życie, czy to w małżeństwie, czy to w samotności. Chce przenikać, uświęcać i ubogacać. Tak przeżywana przyjaźń z Bogiem daje kolejną możliwość.
„Czystość, ubóstwo, posłuszeństwo… Daj mi to, ofiaruj mi, a ja dam Ci miłość i szczęście. Poświęć mi swoje życie w służbie Kościołowi, ofiaruj swój trud i wysiłek. Ja będę z Tobą”. Bycie kapłanem, zakonnikiem lub świeckim, mającym określone zadania we wspólnocie chrześcijańskiej, jest realizacją życia w zwykłej, codziennej relacji z Bogiem.
Bóg jest pełnią naszego życia i dopiero zgłębianie Jego woli daje smak chrześcijaństwa. Masz 25 lat. Boisz się, że nie podołasz formacji nowicjackiej, seminaryjnej. Zmiany bolą, ale popatrz na swoje życie: człowiek, który w życiu duchowym stoi w miejscu, cofa się. Proszę, postaraj się odłożyć na chwilę obawy, a zajmij się odkrywaniem powołania. Próbuj odpowiedzieć sobie na modlitwie, czy poznałeś już Tego, który Cię kocha i wzywa? Czy daje Ci dar małżeństwa, czy samotności, a w końcu, czy twoją drogą jest życie ślubem rad ewangelicznych, kapłaństwem, czy charyzmatem małżeńskim?
„Realizacja powołania nigdy nie przekreśla życia powołanego”. Nie przekreśla, a ubogaca. Bóg nieustannie daje nam możliwość bycia blisko Niego. A to jest pełnia, o której wszyscy marzymy.

Pozdrawiam i modlę się za Ciebie

o. Tomasz Abramowicz SP
powolania@pijarzy.pl







Odwiedzono: 912 razy
Opublikowano przez: Administrator
Podziel się    
Galeria
Multimedia

Warto zobaczyć

Dołącz do nas
Kontakt
KURIA PROWINCJALNA POLSKIEJ PROWINCJI ZAKONU PIJARÓW
ul. Pijarska 2, 31-015 Kraków, tel.: 012 422-17-24, fax: 012 421-98-95
email: kuria@pijarzy.pl
Opracowanie: NetSoftware - All rights reserved © Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone