22 stycznia obchodzimy wspomnienie Św. Wincentego Pallottiego, pioniera i prekursora Akcji Katolickiej, byłego ucznia pijarskiej szkoły św. Pantaleona w Rzymie. (por. Calendarium Scholarum Piarum, a. 2006) Został księdzem i poświęcił się całkowicie Bogu i duszpasterstwu. Marzył, aby pozyskać dla Chrystusa wszystkich niekatolików, zwłaszcza zaś mahometan. Ten niestrudzony pracownik Chrystusowy zmarł w roku 1850. W sto lat po śmierci, dnia 22 stycznia 1950 roku Pius XII beatyfikuje Wincentego Pallottiego, a 22 stycznia 1963 roku papież Jan XXIII ogłasza go świętym. Św. Wincenty był obdarowanym przez Boga głębokim doświadczeniem Jego nieskończonej Miłości i Miłosierdzia. 

To doświadczenie wiary otwierało Pallottiego na potrzeby Kościoła w czasach, które były bardzo trudne. Powtarzając za św. Pawłem „Miłość Chrystusa przynagla nas ..." angażował się w wiele dziedzin życia chrześcijańskiego. Wspomagał biednych i bezdomnych, głosił konferencje dla osób zakonnych i misje w parafiach, był spowiednikiem, dbał o formację religijną młodzieży, dorosłych i duchownych, otwierał i wspomagał sierocińce, wspierał działalność misyjną. W trudnym okresie historii Pallotti zauważył, że powodzenie działań Kościoła zależy od stopnia, w jakim chrześcijanie zjednoczą się w realizacji jednego wspólnego celu. Dlatego chciał w tę misję angażować wszystkich ochrzczonych, ponieważ, jak twierdził, „apostolstwo może być udziałem osób ze wszystkich stanów, gdyż jest ono działalnością, jaką każdy w miarę swoich możliwości może i powinien wykonywać ku większej chwale Boga oraz dla wiecznego zbawienia swego własnego i bliźnich”. W tym celu w 1835 r. założył dzieło Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, do którego już w etapie początkowym należeli księża, osoby zakonne i świeccy. Miało ono ożywiać istniejące już w Kościele instytucje, współpracując z nimi i budując jedność.

Do podejmowania tak wielu zadań, do działań na tak szeroką skalę wzywało Pallottiego doświadczenie miłości Boga, a następnie ogromne pragnienie, aby każdy człowiek mógł poznać i uwielbić Boga, który dla Pallottiego, był przede wszystkim nieskończoną Miłością. Wincenty Pallotti tak o tym pisał:

>Mój Boże, nieskończona Miłości, Miłości wieczna ! ... Miłość Boga i Jezusa Chrystusa niech nam da siły do wszystkiego ! Miłość Chrystusa niech nas przynagla ! O miłości Boża, zapal, rozpłomień, pochłoń nas.Chciałbym tak wiele dla uwielbienia Boga uczynić, jakby tego mogły dokonać wszystkie stworzenia całego świata. Chciałbym w nieskończony sposób nieskończenie wiele działać dla Boga w Trójcy Jedynego.Czas jest drogocenny, krótki, niepowtarzalny. Czyńmy więc wszystko, wszystko - jeżeli to możliwe - nieskończenie wiele.Chciałbym znaleźć się w szpitalach i więzieniach, równocześnie chciałbym iść do pałaców wielkich i możnych, chciałbym stale być obecny na wszystkich miejscach świata, aby wysoko postawionym i zapomnianym, biednym i bogatym, tak - wszystkim stworzeniom świata pomagać w poznawaniu Boga Ojca, w ukochaniu Go i służeniu Jemu.<



o. Stanisław SP