Wspomnienie o zmarłym kleryku – kl. Jerzy Pawlik SP


Trwając w listopadowej zadumie nad grobami naszych bliskich, chciałbym przedstawić sylwetkę naszego współbrata, który będąc w seminarium zachorował na nowotwór. Po kilku miesiącach choroba ta doprowadziła do jego śmierci.

Nie znam dokładnej daty urodzenia Jerzego Pawlika, oraz kiedy wstąpił do Zakonu Pijarów. Zmarł w wieku 20 lat, zatem możemy wnioskować, że urodził się w 1937 roku. Nowicjat odbył w Krakowie w Rakowicach. Po złożeniu swoich pierwszych ślubów zakonnych rozpoczął studia z filozofii i teologii w Instytucie Księży Misjonarzy.  W tym czasie ujawniła się u niego choroba nowotworowa. Leczenie okazało się nieskuteczne, choroba postępowała coraz bardziej. Z tego powodu przerwał studia. Podczas choroby i leczenia odwiedzały go często mama i siostra. Miał amputowaną prawą rękę, nosił protezę.

W takim stanie, wiosną 1957 roku,  przebywał we wspólnocie pijarskiej w Hebdowie. Był jeszcze dość sprawny, pomagał w duszpasterstwie,  przygotowywał liturgię Wielkiego Tygodnia, brał udział w budowaniu Bożego Grobu.  Troszczył się o kościół i jego otoczenie.  W parafii opiekował się także grupą ministrantów, do której należał mający wtedy 11 lat o. Jan Taff SchP. Późniejszy Prowincjał, o. Jan zapamiętał go jako gorliwego, młodego pijara. Kleryk Jerzy był zawsze pogodny, cierpliwy, rozmawiał serdecznie z chłopcami, mimo kalectwa chodził z nimi na boisko grać w piłkę. Po jego odejściu ministranci oraz cała wspólnota parafialna wyrażali smutek, że tak krótko był z nimi.

Zmarł 25 X 1957 roku. Spoczywa na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.

Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen


kl. Paweł Pastuszyn SchP
źródło: seminarium.pijarzy.pl