Kurs Animatora Pijarskiego zakończony

Kurs Animatora Pijarskiego zakończony

Przedstawiciele z Bolszewa, Elbląga, Katowic, Krakowa, Łowicza, Poznania, Rzeszowa i wolontariusze z Warszawy - w sumie 75 osób, młodzież wraz ze swoimi duszpasterzami wzięła udział w Kursie Animatora Pijarskiego. KAP duchowy - jak go nazywają młodzi - właśnie się zakończył w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na warszawskich Siekierkach.

KAP duchowy to kontynuacja drogi formacji dla młodych animatorów, którzy pragną rozwijać w sobie charyzmat Kalasancjusza i towarzyszyć swoim młodszym kolegom i koleżankom w czasie pijarskich wyjazdów rekreacyjnych i rekolekcyjnych, w ciągu roku szkolnego i w czasie wakacyjnych turnusów integracyjnych. To intensywnie spędzony weekend - zapewniają organizatorzy - trwał od 29 listopada do 1 grudnia. Prowadzony był przez ekipę 4 osób świeckich i 2 pijarów w formie rekolekcji ewangelizacyjnych znanych jako Kurs Filip lub Nowe Życie.

Jedna z uczestniczek, Zosia, powiedziała: Podczas konferencji zachwyciłam się Słowem Bożym i nauczyłam się go czytać i próbować zrozumieć. Dzięki dynamikom i spowiedzi udało mi się stanąć w prawdzie  przed Bogiem. Dynamiki to plastyczne przedstawienia prawd wiary. A na tego rodzaju kursie są to prawdy podstawowe: Bóg jest Ojcem i kocha każdego człowieka. Człowiek może tego nie doświadczać przez swój grzech, ale Jezus jest naszym zbawicielem i możemy Go przyjąć przez wiarę i nawrócenie. Duch Święty umacnia nas w codziennym życiu i prowadzi do wspólnoty. KAP uświadomił mi wagę spowiedzi i jej znaczenie w życiu. Poczułam ogromną ufność i miłość Bożą – mówi Ania. Doświadczyłam tutaj ludzkiej przyjaźni, uśmiechów. Odkryłam radość i wagę rozważania Pisma Świętego. Dziękuję! – dodaje Marysia. A Piotrek podsumowuje: To niewiarygodne, jak wiele można dostrzec w jednym krótkim fragmencie Pisma św. KAP duchowy to czas słuchania, doświadczania i decydowania o tym, jak będzie wyglądać nasze życie z Panem Bogiem i drugim człowiekiem.

Fot.: Zespół Szkół Pijarskich w Elblągu, o. Andrzej Lisiak oraz Katarzyna Barnaś